wtorek, 27 kwietnia 2010

kwiecień plecień, co przeplata, trochę wiosny, trochę lata











Generalnie, Ljubljana wygląda cudownie wiosną. Cała Rozna Dolina się przepięknie
zazieleniła. A w prywatnych ogródkach takie drzewa rosną z różowymi kwiatami.
Wszyscy uczą się na trawie, w parkach. Ale piją sobie kawę w kawiarniach. Lub jedzą na świeżym powietrzu.

A mnie ta wiosna sprzyja. Ożywia. Uczę się trochę. Dużo czytam. Dużo oglądam. Dużo słucham. Teraz akurat klasycznej. Magisterka poszła w ruch. Oto jej plan:

http://prezi.com/my/

Co jeszcze... będzie fajnie, bo od jutro przyjeżdża stara ekipa, więc jakoś weselej
się zrobi i dobrej wódki trochę przyjedzie.

Spokojnie mi jakoś. Wiem, że nie napiszę jak burza tej magisterki, ale jakoś tak
easy, easy.

niedziela, 11 kwietnia 2010

całkiem svobodnie





Mężczyzna mój był i przywiózł wiosnę. I czeskie batoniki :-)

Wielkanoc


Do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, co by tu wymyślić. Oczywiście zorganizowali się tylko Polacy. Jajka, sałatka, barszcz biały. Było miło, choć nie to samo.
Potem z Szymonem, Michałem i Deniską poszliśmy do Kościoła. A tu niespodzianką. Bo jak msza normalnie jest na 18, to po zmianie czasu, jest na 19. Więc godzinę spedziliśmy na kebabie.

W poniedziałek zapoznawaliśmy naszych kolegów z tradycją Śmigusa Dyngusa:))) Cały akademik pływał. Heyka mnie dopadł i wrzucił w ciuchach pod prysznic. Nie świętowałam tego całego polewania dobrych 5 lat:)

czwartek, 1 kwietnia 2010

Zagrzeb











Z pewnością, Zagrzeb bardziej zasługuje na miano stolicy niż nasza maleńka Ljubljana.
Mimo to, nic mnie tam nie zachwyciło i nie powaliło na kolana. W gruncie rzeczy, mam wrażenie, że wszystkie większe miasta w tej części Europy, które do tej pory zwiedziłam, czy to Budapeszt, Ljubljana, Wiedeń, Graz, architektonicznie są bardzo do siebie podobne. Nawet część Sarajewa.

To, czego się dowiedziałam z historii Zagrzebia, to fenomen Ante Gotoviny.

Ante Gotovina (ur. 12 października 1955) - chorwacki żołnierz i generał.
21 maja 2001 r. został oskarżony przez Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii o zbrodnie przeciwko ludzkości oraz zbrodnie wojenne, które zostały popełnione na Serbach chorwackich w czasie i po operacji "Burza", w tym zamordowanie co najmniej 150 Serbów z Krajiny, oraz wypędzenie około 200 tysięcy. Od tego czasu się ukrywał. Przez ponad 96% Chorwatów generał Gotovina jest uważany za bohatera narodowego[potrzebne źródło]. 7 grudnia 2005 r. został zatrzymany w Hiszpanii. Dzień później wydano formalny nakaz jego aresztowania.

sobota, 27 marca 2010

ogarnianie

Ogarnianie, to coś takiego, co przychodzi stopniowo. Zaczyna się małymi kroczkami; najpierw obejmuje te mniej ważne aspekty Twojego życia, aby w końcu zaistnieć w postaci ogarnięcia ostatecznego. Mówiąc ogarnięcie ostateczne, mam oczywiście na myśli napisanie magisterki.

I tak, po powrocie z Brna, zaczęłam regularnie uczęszczać na zajęcia i do tej pory (odpukać) udaje mi się. Dodam, że zajęcia w tym semestrze są bardzo wymagające. Zapisałam się na kurs "New Media & Society" w postaci video-konferencji, podczas której towarzyszą mi w dużej mierze doktoranci.W ciągu tygodnia wymaga to ode mnie przetestowania kilku nowych narzędzi dostępnych w sieci, czytania artykułów i pisania reflective diary w postaci bloga oraz czytania 30 str maszynopisu, na temat którego również mam się zreflektować. A poza tym, mam jeszcze 5 innych kursów:/ I weź pisz mgr, człowieku. To było ogarnięcie nr 1.

Ogarnięcie nr2 to ogarnięcie mojego ciała, jakże ostatnio wybujałego;) Zatem od 3 tygodni podróże na moim zielonym rumaku, 3X aerobik, a dziś to nawet bieganie w Tivoli było (bo tu tak słonecznie i zielono i tak blisko do parku). Doszłam do wniosku, że po tej miesięcznej anginie muszę się ogarnąć, więc zaczęłam jeść jakoś lepiej, brać witaminy i trochę się ruszać.

Ogarnięcie nr 3. Od kilku dni znów zaczęłam czytać do mgr. Kurna już kwiecień, a tu puste kartki praktycznie:( Zaczynam się bać powoli...

Ogarnięcie nr 4- właśnie jestem w trakcie-jak wysprzątasz pokój, wywalisz co niepotrzebne, umyjesz okna i wpuścisz trochę słońca do pokoju, to od razu w głowie się rozjaśnia.


Wydaje mi się, że zmierzam w dobrym kierunku. Grunt to systematyczność. Trzymajcie kciuki

Wasza zorganizowana Sylwia:)

poniedziałek, 15 marca 2010

Noch einmal in Osterreich- Graz








Zdrowo, ambitnie i sukcesowo

Chciałam tu powiedzieć na forum, że chodzę na zajęcia, odrabiam prace domowe, uczestniczę w video-konferencjach, czytam do mgr, gimnastykuję się, mało piję i nie tylko, i w ogóle jestem fajna zorganizowana dziewczyna! I żeby to uczcić, idę zaszaleć w naszym pubie-parlamencie :)))))))))))));)

P.S. DOSTAŁAM STYPENDIUM NA DRUGI SEMESTR!!!!!!!!!!!!WHOOOOOOOOOOOWHOOOOOOOO!!!
Wpłynie pewnie za dwa miesiące :/