środa, 11 listopada 2009
klucze sa
Bo takie sa konsekwencje alkoholu. Zgubilam klucze, a stalo sie to w dniu, kiedy mialam pralke do wykorzystania. bylo to od godziny 24 w nocy do 5 rano. Natomiast sporo przed polnoca Joyce, kolezanka z Rotterdamu, zaprosila mnie na obiad. Z winem. I pranie robilam juz w stanie wskazujacym. W miedzy czasie odwiedzilam czlowieka, z ktorym dzielilam pralnie, i wlasnie u niego te klucze zostawilam. A sprawdzilam wszystko-nawet pralki i suszarki:) Klucze odnalazly sie dobe pozniej, czyli jak juz dostalam nowy komplet od housekeepera. Na szczescie nie podpisalam zadnego swistka, bowiem pan houskeeper nie mial go przysobie. Ocalilam dzieki temu 30 euro. Ale i tak dalej nie mam kasy. SWPS DAJCIE MI W KONCU STYPENDIUM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! CZEKAM JUZ MIESIAC, W TYM TYGODNIU MIALY BYC. OCZYWISCIE NIKT NIE ODBIERA TELEFONOW. ZENADA
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz