niedziela, 24 stycznia 2010

zimowo














Po dosc niefajnym poczatku tygodnia, musialam sobie odbic. W srode dwie imprezy urodzinowe w tym jedna w lazience akademika nr 9 w towarzystwie wspanialej Magdy G:) Potem,od czwartku zaczynajac, pojechalam na 2 wycieczki. Pierwsza, w doborowym towarzystwie 4-osobowej grupy Polakow i Polek, wyruszyla nad jezioro Bohinj i zahaczyla o Bled. Dzieki tej wyprawie, wrocilam do starej plyty Bregovica i Kayah. Druga, w slowenskie gory, miejscowosc Rogla, w towarzystwie Jacka T. i jego dosc specyficznych kolegow informatykow. Dziewczyna jednego z nich ma tam domek, i az glupio by bylo nie skorzystac z okazji.
Bosniacy, Serbowie, Slowency-misz masz. W ciagu dwoch dni najlepiej wspominam pyszne paczki, zwlaszcza cokoladni krof, wylegiwanie sie w saunie i spacer po sniegowej lesnej krainie (jak kiedys z maja, jankiem i szczesnym). Najgorzej? To, ze mnie mega wytrzeslo na kretych drogach slowenskich-ktore zreszta sa zamieszczone na filmiku:)aaa! I zaraz ide na wystawe rysunkow picassa:) video

3 komentarze: