Pierwszy raz od tygodnia wstalam przed 14, a mianowicie o 11.30. Od wczoraj ogarniam swoje zycie: uporzadkowalam komputer, uzupelnilam bloga, powoli zaczelam przygotowywac sie do sarajewa. a dzis, zaraz za chwile ide skladac papiery o prace i odebrac swoja residence permit (te dwie ostatnie rzeczy probuje zrobic juz dwa tygodnie). Poza tym, jak wroce z bosni zamierzam cwiczyc, bo sa fajne darmowe zajecia (raz), a ja gruba sie robie (dwa). Do tego w koncu musze sie wziac za szkole i za mgr.Trzymajcie kciuki:)
No to Sarajewo!!!!!Ciao:)
czwartek, 12 listopada 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz